,,Generalnie rzecz ujmując’’, ,,Ogólnie rzecz biorąc’’. O tym dlaczego generalizowanie i uogólnianie jest passé!

Dawno mnie tutaj nie było i powodów mojej nieobecności jest kilka, głównie są to wymówki, tzn. były – bo siadłam do tekstu i w końcu przestałam wymówkować. Zawsze znajdzie się powód do nie zrobienia czegoś, gorzej z motywacją do jego zrobienia. Analizując miniony rok dam jedno, ogólne podsumowanie swoich działań – Za dużo chcenia, za mało robienia. Przechodząc do konkretów, to właśnie ich brakowało w moich działaniach. Rozleniwiłam się, rozjojczyłam, napatrzyłam na innych i…przestało mi się chcieć.

Sporo osób w minionym roku narzekało, wielu też działało, byli tacy, którzy nadal robili swoje, ale także tacy, którzy postanowili robić minimum. Wytłumaczenia, powody, wymówki, przeszkody. Kilka dni temu, dokładnie 1 stycznia, kiedy zadzwoniłam do Mamy, aby złożyć życzenia noworoczne, moja Mama powiedziała – ,,I aby nowy rok, był lepszy, niż miniony’’,,Ale Mamuś ten rok był cudowny!’’ odpowiedziałam bez namysłu. ,,To dobrze, bardzo się cieszę, bo wiesz dużo ludzi narzekało’’ – powiedziała zmartwiona, ,,Mamo, ludzie będą narzekać zawsze,  na szczęście – nie wszyscy’’.

Ogólnie – g e n e r a l i z u j e m y ! Tylko – po co?

No właśnie – ludzie. Kim są ludzie? Według definicji słownikowej ,, ludzie forma liczby mnogiej rzeczownika człowiek.’’ Natomiast lud: ,,1. «warstwa społeczeństwa utrzymująca się z pracy fizycznej; dawniej głównie ludność wiejska»; 2. «zbiorowisko ludzkie, tłum»; 3. «ludzie żyjący na tym samym obszarze, mający wspólną kulturę i język, ale niemający świadomości narodowej ani tradycji państwowej»’’ 

No dobrze, mamy już definicję, ale pójdźmy o krok dalej. Ludzie to ogromna grupa osób, albo całkiem mała. Ludzie to w zasadzie zbiór osób o różnych przekonaniach, charakterach, osobowościach, kolorach skóry, włosach….i można wymieniać bez końca. Zatem ludzie to cholerne uogólnienie. Jeśli mówimy ,,ludzie zwykle narzekają’’ kogo wrzucamy do tej grupy? Kim są Ci, którzy zwykle narzekają i na co narzekają? Wszyscy narzekają na to samo? A może na jedno? Skąd do cholery wiemy coś o tych ,,ludziach’’ i ich postawach. Skąd wiemy, że w ogóle narzekają? Ogólnie to nie wiemy nic. Ogólnie – g e n e r a l i z u j e m y ! Tylko – po co?

Weź zduś te ogólniki!

Bardzo nie lubię wyciągać pochopnych wniosków. Bardzo nie lubię też, kiedy inni to robią, ale jeszcze bardziej – nie lubię słyszeć – ogólników. Przeglądając swoje felietony, na pewno wpadnę na kilka uogólnień. Tak, tak moi drodzy piszę o tym tekst, ale sama to robiłam. Wiecie – rozwój polega na tym, że wciąż posuwamy się naprzód. Wychwytujemy coś, łapiemy za gardło, przyglądamy się temu i wyrzucamy za siebie. Och, tylko pamiętajcie – to była metafora. Nie dusimy nikogo fizycznie, mentalnie zduszamy pewne naleciałości. Pozbywamy się ich poprzez naukę.

Krytyka jest dobra, ale nie  b i c z u j   się, ani nie karć za wpadki, czerp z nich n a u k ę.

Lubię przyglądać się swoim potknięciom. Od kilku lat zmieniłam sposób postrzegania swojej osoby i ogromną radość sprawia mi samokrytyka. Tylko pamiętajmy, że istnieje konstruktywna krytyka i ta krzywdząca. Jeśli chcesz powiedzieć do siebie ,,Jesteś debilem i nieudacznikiem’’ lepiej nie mów nic. Ja siebie krytykuję poprzez delikatne prztyczki w nos ,,Zobacz, tutaj błąd, następnym razem zrób inaczej’’ Żeby nie było – chwilę czasu zajęło mi nauczenie się odpowiedniej rozmowy ze sobą. Chwilę – czytaj 3 lata. Przeraża? Wcale. W perspektywie całego życia warto podjąć próbę zmiany. Pamiętajmy, że całe życie zachodzą w nas zmiany. Najważniejsze to samemu je kreować, a nie pozostawiać to przypadkowi i – tworzyć dobre zmiany! Wracając do uogólniania…

Zamiast uogólniać – dookreślaj.

Generalizowanie jest złe – wypowiadając ogólniki, raczej stawiamy sobie na drodze barykady, niżeli je usuwamy. Jak już wcześniej nadmieniłam, nie można mówić ogólnie, bo zakładamy, że ludzie z natury jacyś są. Jestem zwolenniczką dookreślania. Jeśli mówimy ,,Ludzie mnie w życiu skrzywdzili’’ często zapominamy o ważnym aspekcie – jacy ludzie? A gdyby tak dookreślić? Świat nagle nabrałby kolorów, ponieważ po chwili okazałoby się, że nie wszyscy są tacy okrutni. Większość uogólnień dzieje się w naszych głowach.

Nie twórzmy samospełniającej się przepowiedni. Jeśli ktoś nas skrzywdził mówmy – ,,Skrzywdzili mnie nieodpowiedni ludzie, którzy pojawili się na mojej drodze’’ W zasadzie to – wiecie, że nie jestem zwolenniczką rozgrzebywania i jojczenia. Tak naprawdę powyższe stwierdzenie przyda nam się tylko i wyłącznie w jednym celu – do nauki. Jeśli wiesz, że ktoś Cię skrzywdził określ, co to była za osoba. Jaka? Jakie miała zachowania? Czym się charakteryzowało jej postępowanie? Co robiła? Potem tworząc obraz jej osoby – zrób skan i zapisz na twardym dysku w swojej głowie. Niech receptory działają na pełnych obrotach. Zapisz i zapamiętaj. Następnym razem, kiedy jakaś osoba będzie wykazywała podobne zachowania, po prostu bądź ostrożny. To wszystko!

Ogólnie – to robisz sobie tym krzywdę!

Uogólnianiem robimy sobie straszą krzywdę. ,,Nie ufam facetom’’ ,,Wszystkie kobiety są takie same’’ ,,Każdy pracodawca to złamas’’ ,,Wszystkie filmy romantyczne są gówniane’’ ,,Każdy poniedziałek jest beznadziejny’’ Robiąc to wszystko zamykamy swoją podświadomość na nowe możliwości. Boimy się otworzyć na nowe, bo generalnie to wszystko jest do bani. Moja rada – d o o k r e ś l a j. To ułatwi Ci życie, no i przede wszystkim przestaniesz wszystkich wrzucać do mistycznego wora o nazwie  o g ó l n i e.

Wzór na zmianę!

Na wstępie felietonu napisałam zdanie – ,,Analizując miniony rok dam jedno, ogólne podsumowanie swoich działań – Za dużo chcenia, za mało robienia.’’ Wiecie co powinnam teraz zrobić? Usiąść i napisać ogromną listę rzeczy, które robiłam lub nie robiłam. Co wpływało na to, że nie siadłam i nie pisałam. Mogłabym napisać tę listę, rozłożyć ją na czynniki pierwsze, dookreślić wszystkie powody, albo…mogę napisać listę rzeczy, które powinnam w przyszłości zrobić, aby minimalizować występowanie takich sytuacji. I wiecie co? Zachęcam do tego drugiego. Jeśli chcemy sobie pomagać, więcej powinniśmy skupiać się na pozytywach. Pokażę Wam pewien wzór, który niedawno wpadł mi do głowy i który zastosuję od dziś!

(Wnioski + Nauka) x Motywacja = Życiowa Mądrość

A teraz objaśnienie: Wnioski z przeszłych działań czy relacji, wnioski ze wszystkich rzeczy, z których nie jesteśmy zadowoleni dodajemy do Nauki, która za tym idzie, bo pamiętajmy, że za każdym działaniem idzie jakaś lekcja, ale najpierw musimy wyciągnąć z tego wnioski. Kolejno całość mnożymy przez motywację, im większa motywacja, tym bardziej zwiększają się wnioski i nauka, a co za tym idzie uzyskujemy wynik naszej pracy, naszego działania, naszej motywacji, naszej nauki w postaci….Mądrości Życiowej. I tak oto moi drodzy przez całe nasze życie!

Podsumowując…

Wyrzućcie uogólnienia, zastępując je dookreślaniem. Bierzcie wnioski, naukę, niech to wszystko będzie okraszone ogromem motywacji i…twórzcie swoją życiową mądrość. Niech życie dzieje się!

Tu i teraz!

Jak najlepiej!

Dla siebie samych!

Powodzenia!